| Forma w obrazie to nie tylko
kształt, to suma wszusykich napięć i powiązań, kształtów i barw to
sposób malowania, to suma środków użytych do jej uzyskania. Forma
to również przemiana farby w kolor. Nadanie formy obrazowi, to nadanie
mu życia, tak aby do nas mówił, aby na nas patrzył.
Aby
sprostać temu zadaniu potrzeba jest mi inspiracja. Oprócz samego
malarstwa, co oczywiste, znajduję ją między innymi w temacie obrazu.
Przeważnie są to obiekty których nie malowalem,
które jak sądzę sprawią mi dużo kłopotu z nadaniem odpowiedniej
formy, których nikt nie maluje, których malować nie wypada.Pod koniec
studiów na których malowałem pejzaże i modele zacząłem malować z
wielkim trudem portrety: między innymi ówczesnych prominentów o
których nikt nie wiedział; wolno malować czy nie, może trzeba ale
jak? Potem kwiaty, bo nikt tego nie robił na poważnie. Kwiaty i
kobiety bo ładne i też nie umiałem. potem torty, bo kto maluje ciastka
i dawały pole do malarstwa gestu nad morzem doznałem zachwytu nad
żywiołem, wiedząc, że nie maluję tego tak jak Ajwazowski. A więc
następny problem i temat. Od morza do kosmosu wydaje się mi bliska
droga, zważywszy mój sposób malowania.
Chciałbym dodać, że im częściej słyszę o końcu malarstwa, wieszczony
przez różnych mędrców, tym bardziej ono mi się podoba, tym bardziej
mnie fascynuje.
|