|
|
spotkanie otwiera
dyr. festiwalu Alicja Hebda
spotkanie 2.10.2001
|
Zbigniew
Preisner,
światowej sławy kompozytor muzyki filmowej, zaprezentował się publiczności
w Nowosądeckiej Małej Galerii o dobrych kilka kilogramów lżejszy
i młodszy, w stosunku do wizerunku jaki utrwalił się w sczytowym
momencie jego popularności.
Nie
zmieniła się jedynie wyluzowana elegancja Preisnera - lekki zarost.
o którym trudno powiedzieć per broda i finezyjna kompozycja czarnego
pokoszulka z takąż marynarką.
Preisner
mówił sporo ponad godzinę, ale bez większego wysiłku mógłby opowiadać
jeszcze dziesięć razy tyle, a słuchaczy pewnie by nie znużyła ta
opowieść, którą bez wachania można nazwać mądrą i na moment wprowadzającą
w inny świat.
|
|
|
O
przyjaźni i współpracy z Krzysztofem Kieślowskim:
-
Urodziliśmy się w dobrym czasie i miejscu. Do tego należy doliczyć
przypadek, ale jemu trzeba było pomóc żeby dojść tam gdzie doszliśmy.
Nasza znjomość to było wzajemne szanowanie siebie - precyzja do
bólu. Kiedy umawiałem się z kimś w "Piwnicy pod Baranami" na godzinę
9, to mogłem przyjść o 12 i nikt tego nie zauważył.
.-
My nie musieliśmy gonić za światem, to świat gonił za nami. Pracowaliśmy
bez kompleksów-nasze filmy rozumiał cały świat, choć Polska była
krajem obskurnym i pozornie niezrozumiałym dla innych. Dziś, kiedy
na jakikolwiek festiwal filmowy trafia polski film np. pt. "Kentucky
Fried Chicken", to ja czytam o tym z pierwszych stron gazet, bo
to sukces, afera "Podwójne życie Weroniki" dostało 15 nominacji
do Cezarów i to traktowano jako normę.
|
O
swoim podejściu do pracy, talencie i natchnieniu:
- Jestem potwornie leniwy zawsze spóźniony i bez poznania daty oddania,
nigdy roboty nie zaczynam. Choć zawsze w pracy towarzyszy mi poczucie
niedoczasu, to oddaję pracę w terminie. Podczas studiów nie przestrzegałem
tych terminów. Studiowałem siedem czy osiem lat, żeby mnie nie wzięli
do wojska. Miałem wtedy czas uczyć się muzyki. Talent? Nic innego
poza komponowaniem nie umiem w życiu robić. No może mógłbym budować
domy. Nieźle mi to wychodzi. Natchnienie? Taki stan miewa się chyba
tylko w liceum. |
|
O
życiowej mądrości:
- Zawsze w
takich momentach przywołuję fragment pewnego wywiadu ze Zbigniewem
Herbertem, który powiedział, że zawsze powinno się płynąć pod prąd,
bo z prądem płyną tylko śmieci. Płynąc pod prąd, nawet jeśli nie dopłyniemy
do celu, to przynajmniej wyrobimy sobie mięśnie. |
|
O
"Piwnicy pod Baranami"
- To było miejsce, którego nie lubił Kieślowski uważając, że tam panuje
okrutny chaos, bałagan, niepunktualność i improwizacja. Kieślowski
i "Piwnica", to było niebo. Ja długo do Piwnicy nie chodziłem
bojąc się, że mnie zmanieruje. Potem okazało się, że Piotr Skrzynecki
to drugi obok Kieślowskiego wielki człowiek jakiego poznałem w życiu.
Dzięki "Piwnicy" niemal nie odczułem co to komuna. Cenzor? Przepraszam,
kto to taki i czym pan się zajmuje? Jak zamykali "Piwnicę"-szliśmy
śpiewać do kościoła, potem śpiewaliśmy teksty z gazet. Co nam mogli
zrobić, skoro treść dekretu o wprowadzeni stanu wojennego wisiała
na każdym słupie.. "Piwnicę" i to co się tam działo pod względm muzycznym,
trudno porównać z czym kolwiek innym. |
|
|
O
Bobowej, gdzie mieszkał i Jamnej, gdzie niedawno kupił ziemię: -
Kiedy wylądowałem w Bobowej przymusowo
w 1968 roku nienawidziłem tego miejsca.
dziś bardzo je
lubię, wracam tam często, mam tam wielu znajomych. Niestety, ze smutkiem
stwierdzam, że różnica pomiędzy np. Krakowem, a takimi miasteczkami
jak Bobowa, cora bardziej powiększa się. Dziś dzieli je przepaść.
Kiedy młody człowiek przyjeżdza na studia z Bobowej w zasadzie nie
musiał mieć kopleksów. Dziś ma pewne uczucie, że ląduje na innej planecie.
Czy zamieszkam kiedyś na Jamnej? Może przeniosę się tam na emeryturę.
To doskonałe miejsce do czytania książek - las icisza. No i co istotne,
blisko do Bobowianki, gdzie najdroższe drugie danie kosztuje sześć
złotych. Zostawię sobie na ten cel ostatnie sto tysięcy dolarów. Co
to będzie za życie...
tekst:
(mol)
Dziennik Polski |
|
|
Zbigniew
Preisner urodził się w 1955
roku w Bielsku-Białej. wybitny kompozytor muzyki filmowej
na świecie. Skomponował muzykę do około 80 obrazów polskich,
amerykańskich i francuskich. współpracował m.in. z Luisem
Malle, Hectorem Babenko, Agnieszką Holland, Luisem Mandoki
i Edoardo Ponti. Laureat wielu nagród; dwóch Cezarów przyznanwanych
przez Francuską Akademię Sztuki i Techniki Filmowej za muzykę
do filmów "Trzy kolory" oraz Srebrnego Niedzwiedzia, nagrodę
przyznaną na Festiwalu Filmowym w Berlinie. Przez trzy kolejne
lata (1992-1994), Los Angeles Critics Association przyznało
mu tytuł najlepszego Kompozytora Muzyki filmowej. Zbigniew
Preisner jest członkiem Francuskiej Akademii Sztuki i Techniki
Filmowej. Od 1978 r. związany był z Piwnicą pod Baranami
w Krakowie.
|

pamiątkowe autografy
|
|
fot.
PM
|